Posiłki halal w belgijskich szkołach

17 Marzec 2007
by no isms

W Belgii rodzice sprzeciwiają się wprowadzaniu w szkołach menu złożonego wyłącznie z potraw halal

fot. Sa Fier2007/flickr

Cała historia zaczęła się miesiąc temu po publikacjach belgijskiej prasy informujących, że szkoły w Antwerpii podczas wycieczek będą serwować swoim uczniom tylko posiłki halal. Kilka w dni wcześniej rodzice otrzymali listy, w których dyrektorzy szkół poinformowali o usunięciu z menu wieprzowiny i dostarczaniu do stołówek mięsa wyłącznie z rzeźni robiących ubój zgodnie z prawem koranicznym. Decyzja ta zbulwersowała wielu rodziców uważających, iż szkoły powinny pozostać placówkami świeckimi, nie przestrzegającymi praw narzucanych przez jakąkolwiek religię.

Wśród głosów rodziców najczęściej pojawia się argument dotyczący demokracji, obupólnego poszanowaniu kultur i możliwości wyboru sposobu życia (w tym jedzenia). Jak mówi jedna z matek, “Nie możemy narzucać swojej kultury innym, więc tak samo nie możemy być zmuszani do sposobu życia i kultury kogoś innego”. Niektórzy nie kryją zdecydowanego sprzeciwu: “Pozwalamy ludziom przyjeżdżać do naszego kraju, a w efekcie sami stajemy się mniejszością”.

Radny miejski Antwerpii odpowiedzialny za edukację, Robert Voorhamme, początkowo starał się bagatelizować sprawę, sugerując, że gdyby rodzice nie byli poinformowani o tej zmianie w menu, nie byłoby całej afery. Usprawiedliwiając swój krok wyjaśnił, że serwowanie posiłków halal jest jedynym sposobem na włączenie muzułmańskich dzieci do zajęć pozalekcyjnych. Później jednak nazwał całe wydarzenie “pomyłką” i zapewnił, że teraz posiłki będą podawane w trzech wersjach: halal dla dzieci muzułmańskich, a dla pozostałych potrawy wegetariańskie lub  dania z mięsa, którego ubój przebiegał według dotychczasowych europejskich norm.

Podobny problem miał miejsce w tydzień wcześniej w Londynie, gdzie szkoła Kingsgate Primary jako kolejna wprowadziła wylącznie posiłki halal. Dyrekcja szkoły tłumaczyła swoją decyzję przewagą liczebną dzieci muzułmańskich. W Londynie decyzja ta spowodowała bardziej zdecydowany opór. Niezadowoleni rodzice zorganizowali demonstrację, domagając się dla swoich dzieci możliwości wyboru potraw. Ich protest spotkał się z oburzeniem muzułmańskich rodziców, których dzieci stanowią trzy czwarte społeczności uczniowskiej. Nie obyło się bez oskarżeń o rasizm. Władze szkoły postanowiły jednak utrzymać menu zawierające wyłącznie potrawy halal.

Czy problem, jaki wyniknął w szkołach w Antwerpii, jest powszechny w całej Belgii? Zajrzyjmy do Ecole Saint Boniface znajdującej się w znanej z wielonarodowości brukselskiej dzielnicy Ixelles. Przechodząc obok sali, w której właśnie trwają zajęcia rytmiki, słyszymy orientalne rytmy. Dzieci tańczą przy arabskiej muzyce. “Wprowadzenie tego typu ograniczenia jadłospisu byłoby trudne nie tylko ze względu na możliwy sprzeciw rodziców pochodzenia belgijskiego, ale także tych z innych grup etnicznych, których mamy sporo w naszej szkole. Proszę sobie wyobrazić gotowanie różnych potraw dla tylu różnych kultur – mówi uczący tu od wielu lat nauczyciel. – Trudno mi przewidzieć, jaka byłaby reakcja rodziców, gdybyśmy wprowadzili w stołówce tylko potrawy halal. Obecnie, kiedy zdarza się, że na obiad jest wieprzowina, informujemy o tym rodziców i tego dnia muzułmańskie dzieci przynoszą własne posiłki”.

Nauczyciele uważają, że obustronna akceptacja jest kluczem do  uniknięcia problemów, jakie miały miejsce w Antwerpii. “Ludzie przyjeżdżający i osiedlający się w naszym kraju powinni zakceptować nasze zasady. Gdy rodzice zapisują swoje dzieci do naszej szkoły, szczegółowo im  je objaśniamy i oni je akceptują, ponieważ chcą dać swoim dzieciom dobre wykształcenie” – mówią nauczyciele.

Przechodząc znów obok sali rytmiki, tym razem słyszymy już europejskie rytmy. “Mamy dzieci z najróżniejszych zakątków globu – mówi prowadząca zajęcia – dlatego korzystamy z bogacta wielu kultur. Zajęcia zyskują dzięki temu na atrakcyjności”. W szkole uczą się też dzieci emigrantów z Polski. “Niewykluczone, że na rytmice będą także tańczyć Krakowiaka” – dodaje z uśmiechem nauczycielka.

Konflikt dotyczący potraw halal wyniknął w Antwerpii, w północnej, flamandzkiej części kraju. “Nie dziwi mnie to. We Flandrii sporą popularnością cieszy się ultraprawicowa populistyczna partia Vlaams Belang, która walczy o ograniczenie imigracji. Myślę, że to przyczyna nagłośnienia tej sprawy” – mówi jeden z nauczycieli.

W brukselskiej Ecole Saint Boniface właśnie skończyła się lekcja rytmiki. Dzieci o najróżniejszych kolorach skóry wybiegają na przerwę. Wszystkie są tak samo głośne i wesołe. Właściwie różni je tylko wygląd i może to, że czasem niektóre z nich przynoszą ze sobą kanapki, by nie jeść wieprzowiny.

Żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS